FORMACJA ZAKONNA OFM

W PROWINCJI NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP

Na łożu śmierci św. Franciszek bardzo konkretnie opisuje wydarzenia,które doprowadziły go do nawrócenia oraz do podjęcia życia, które dziś zwie się franciszkańskim:

 

Mnie, bratu Franciszkowi, Pan dał tak rozpocząć życie pokuty: gdy byłem w grzechach,

widok trędowatych wydawał mi się bardzo przykry.

I Pan sam wprowadził mnie między nich i okazywałem im miłosierdzie.

I kiedy odchodziłem od nich, to, co wydawało mi się gorzkie,

zmieniło mi się w słodycz duszy i ciała; i potem nie czekając długo, porzuciłem świat.

 

Każdy, kto pragnie podjąć się sposobu życia św. Franciszka, tak jak on musi podjąć trud przemiany życia.
Konstytucje Generalne Zakonu Braci Mniejszych nazywają tę przemianę - formacją. Wyróżniają przy tym dwa rodzaje formacji:

 

  • początkowa - podlegają jej wstępujacy do Zakonu, aż do momentu złożenia profesji wieczystej

  • ciągła - jest obowiązkiem każdego brata, niezależnie od tego, jak długo już trwa w Zakonie

 

Decyzję o przyjęciu kandydata do Wspólnoty podejmuje Minister Prowincjalny, po konsultacji z Referentem Powołaniowym. Pierwsze lata życia franciszkańskiego dzielą się na nastepujące etapy:
 

  • Postulat - roczna formacja w postulacie stanowi przejście z życia świeciego do zakonnego; jest także okazją do pogłębienia życia religijnego;

  • Nowicjat- jest to właściwy okres "próby" poprzedzający złożenie pierwszych ślubów zakonnych; trwa on pełny rok;

  • Klerykat / Juniorat- czas przygotowania do złożenia ślubów wieczystych, a jednocześnie do podjęcia obowiązków brata-kapłana (klerykat) lub brata-laika (juniorat).

 

Prawo zakonne określa, iż czas od profesji czasowej do profesji wieczystej nie może być krótszy niż 3 lata. Przeciętnie wynosi on 4 lata, może jednak ulec wydłużeniu. Z chwilą złożenia profesji wieczystej dany brat staje się pełnoprawnym członkiem Zakonu Braci Mniejszych.

Postulat

 

ŻYCIE W POSTULACIE

 

„Nikt nie może być przyjęty do Zakonu bez odpowiedniego przygotowania dlatego pierwszym etapem przygotowania do życia zakonnego kandydata jest postulat.” (Statuty Formacji i studiów)

 

„Postulat rozpoczyna się aktem przyjęcia kandydatów i trwa rok. Kandydaci odbywają postulat pod kierunkiem magistra.” (Statuty Prowincji Ojców Bernardynów)

 

Po przeszło 10 latach formacji początkowej kandydatów do zakonu w Kalwarii Zebrzydowskiej postulat przeniósł się do Warty. I choć miejsce jest inne, to jednak nie zmienia się istota formacji początkowej w postulacie.

 

 

Czym jest postulat?

To czas w którym kandydat do zakonu z pomocą wychowawców i Ojców duchownych, wchodząc w konkretną rzeczywistość zakonną weryfikuje swoją decyzję oddania się Bogu na wzór św. Franciszka z Asyżu.

Pobyt w postulacie nie może być tylko duchową przygodą ale świadomym wejściem w program rozeznawania powołania.

To czas stopniowego przechodzenia z życia świeckiego do zakonnego, w którym opuszcza się nie tylko dom rodzinny ale i swoje dotychczasowe środowisko a także (co trudniejsze) własną mentalność przepełnioną duchem tego świata.

W początkowej fazie rozeznania kładzie się nacisk na tzw. Formację ludzką.

Trzeba pamiętać, że Formacja jest niczym narzędzie, które ma nas doprowadzić do jak największej dojrzałości. Człowiek aby się rozwijał musi najpierw dobrze poznać siebie i zaakceptować.

Poznać siebie to odkryć to wszystko co jest ukryte w człowieku (temperament, różne wadu i zalety). To poznanie musi wiązać się z bezwarunkową akceptacją siebie. Zgoda na siebie, swoją historię jest fundamentalna, ponieważ dzięki temu człowiek jest w stanie otwierać się coraz bardziej na to co jest poza nim samym. Poznanie i akceptacja siebie daje nam solidny fundament, który nosimy w sobie. Gdy człowiek nie zna siebie to nie może też akceptować siebie.

Jego relacje z otoczeniem będą niepewne i niedojrzałe. Taki człowiek będzie zawsze pełen żalu, frustracji i kompleksów.

 

ADHORTACJA APOSTOLSKA bł. Jana Pawła II „Pastores dabo vobis” w całości poświęcona jest kwestii przygotowania kandydatów do stanu kapłańskiego i zakonnego.

Mówi ona o 4 elementach, które trzeba wziąć pod uwagę jako pomoc w rozeznawaniu powołania.

Zaczyna się od formacji ludzkiej, potem duchowa, intelektualnej i tzw. „zawodowa”.

Chodzi o integrację wszystkich sfer życia człowieka.

W okresie postulatu chcemy się przyjrzeć bardziej naszej ludzkiej „twarzy”, uwzględnić naszą ludzką stronę życia.
(Co nie oznacza, ze nie ma tam elementu duchowego czy intelektualnego)

W postulacie pytamy siebie:

 - Czym żyję jako człowiek?

 - Z jakiego środowiska się wywodzę?

 - Jakie problemy wynoszę z własnego domu?

 - W jaki sposób te problemy wpływają na moje życie, na moje decyzje?

 - W jaki sposób te problemy mogą kształtować moja postawę na przyszłość jako kapłan, zakonnik ale także jako mąż, ojciec (bo i tego nie można wykluczyć).

Jak ważną jest więc sprawą postawa otwartości, przejrzystości kandydata do zakonu. Istotne jest także zaufanie
i pokonywanie lęków.
Niekiedy trzeba wielkiej odwagi by stanąć przed Bogiem jak przed lustrem i postawić pytanie:

 

KIM JESTEM TERAZ?

 

Poznając siebie „dziś” odkrywamy Pana Boga, który przychodzi do nas każde dnia ze swoim Słowem i propozycją „pełnego” życia.

A zatem: Poznać siebie aby stać się tym, kim się naprawdę jest.

Nauczyć się żyć w Prawdzie, dobrze odczytywać znaki, które daje nam Boża Opatrzność a dokonuje się to w modlitwie przed Bogiem, bo Tylko On zna mnie najlepiej.

Podstawą  naszego „tu i teraz” w postulacie  jest MODLITWA, uczenie się modlitwy wspólnotowej i indywidualnej.

Postulat jest miejscem stawania w obliczu Pana, który zna mnie takim jakim jestem. Na modlitwie uczę się patrzeć na siebie tak jak On na mnie patrzy a patrzy On na mnie zawsze z Miłością ale i z Prawdą. Niekiedy Prawda ta może „boleć”, bo na modlitwie odkrywam w sobie te przestrzenie, które są nie do końca Jego. To są te miejsca niezewangelizowane, do których nie dotarło jeszcze światło Jezusa. Jezus wzywa nas do nawrócenia, przemiany.

Nazywamy to PRACĄ NAD SOBĄ.

  • Postulat to czas w którym patrzymy na historią naszego życia w świetle Bożego Słowa, które pomaga nam odkrywać piękno naszego życia, bo historia każdego z nas jest niepowtarzalna.

  • Jest to czas, w którym dużo czasu poświęca się  czytaniu i modlitwie Ewangelią na sposób „lectio divina”.

Chodzi o to, by spotkać się ze świętym tekstem nie tylko na poziomie głowy ale przede wszystkim serca.

Pytamy się: „Co Bóg do mnie mówi dziś, teraz, przez Swoje Słowo.”

To piękne doświadczenie dla mnie jako wychowawcy, gdy widzę młodych braci, którzy w ciszy kaplicy rozważają słowo Boże. Co się wtedy dzieje w ich duszy tylko Bóg to wie, a ja nie chcę im w tym przeszkadzać.

  • Postulat jest miejscem modlitwy Adoracyjnej.

Na Adoracji w kaplicy uczymy się przebywać z Panem w ciszy a to nie jest takie proste gdy świat z którym przyszliśmy do zakonu mocno daje się we znaki. Wejście w przestrzeń ciszy jest wielkim wezwaniem w czasie postulatu i nie ukrywam, że z tym mamy najwięcej trudności.

 

 

Postulat ma swój konkretny program. To nie jest czas „bujania w obłokach”.

W czasie pobytu w klasztorze bracia postulanci wypełniają różnorodne obowiązki; są ważną częścią konwentu Ojców Bernardynów, którzy tu pracują i wypełniają swoje zadania.

Czas Postulatu ma swoja określoną dynamikę.Określiłbym ja jako SPOTKANIE kandydata do zakonu nie tylko
z osobą Jezusa, ale także z samym sobą i konkretnego brata, którego Pan postawił obok mnie.

Uczenie się życia wspólnotowego, które jest przecież charyzmatem naszego zakonu, a to wymaga zaangażowania wszystkich bez wyjątku - wychowawcy, wychowanków ale też Ojców i braci konwentu - którzy swoim przykładem pokazują młodym jak ważne jest życie we wspólnocie braterskiej.

 

Postulat jest czasem w którym uczymy się akceptacji drugiego brata, którego Pan postawił w tym konkretnym miejscu i czasie - a to wymaga cierpliwości i dobrej woli. Dzięki wspólnocie odkrywany własne zalety i dzielimy się talentami i zdolnościami.

Znaczną  części postulatu zajmują wykłady z zakresu katechezy, historii życia św. Franciszka i zakonu (także naszej Prowincji), liturgika, śpiew i inne.W trakcie tzw. wykładów (nie lubię tego określenia, brzmi za bardzo naukowo… Bardziej wolę określenie: „spotkanie braterskie”) proponuję braciom różnego rodzaju ciekawe artykuły z zakresu rozeznania powołania. Są to także filmy, wykłady audio poruszające w całości temat rozeznania.

Potem rozmawiamy na ten temat, rodzi się dyskusja. Poruszamy przy tej okazji ciekawe tematy.

Wszystko po to, by kandydat do zakonu po rocznym pobycie w postulacie był bardziej świadomy siebie i zadań,
które go czekają…

Na pewno ważna rolę odgrywa nasza „postulancka” biblioteczka.

Wierzcie mi. Jest tutaj dość czasu na czytanie ciekawej książki.

 

Ale nie samą nauką i pracą postulant żyje.

Jest także czas na uprawianie sportu i rekreacji. W tygodniu w ramach wieczornej rekreacji jest czas na salę gimnastyczną, a także możliwość skorzystania z boiska do piłki nożnej.

Postulat to czas, by zadbać o własną kondycję fizyczną oraz zdrowe współzawodnictwo między braćmi.
Uczymy się w ten sposób hartu ducha, cierpliwości, akceptacji, pokonywania samego siebie.

 

 

Bez wątpienia szczególne miejsce w postulacie zajmują rozmowy duchowe. Pomocą ku temu służą kapłani,
bracia zakonni, którzy z radością i entuzjazmem dzielą się z młodszymi swoim doświadczeniem  w rozeznawaniu powołania.

Postulat jest miejscem otwartym dla każdego z Ojców i braci nie tylko konwentu ale także gości odwiedzających nasz klasztor.

To znakomita okazja, by każdy mógł podzielić się swoim własnym doświadczeniem wiary.

Niezwykle ważną rolę w formacji odgrywają indywidualne spotkania braci postulantów z Ojcami duchownymi.

W klimacie wzajemnej akceptacji i zrozumienia bracia rozmawiają o swoich problemach, które napotykają na swojej początkowej drodze życia zakonnego.

 

Dla mnie jako dla wychowawcy pierwszym znakiem powołania kandydata do zakonu jest SOLIDNOŚĆ
W WYPEŁNIANIU SWOICH OBOWIAZKÓW
(także przestrzeganie programu), ENTUZJAZM w poznawaniu życia zakonnego, UCZCIWOŚĆ I PRAWDA.

 

Wszystkich czytających te słowa proszę o modlitwę w intencji braci postulantów a także kandydatów do zakonu, którzy w tym roku 2014-15 wstąpią do postulatu Prowincji Niepokalanego Poczęcia NMP.

Niech sprawa powołań leży wszystkim na sercu.

Módlmy się o dobrych Pasterzy Kościoła, by Słowo Boże było głoszone nie tylko słowem, ale także Świadectwem ich życia.

Dziś wielu młodych czuje się wezwanych do służby Bożej i słyszy głos Pana, ale brak im odwagi i wiary w siebie,
by odpowiedzieć Panu:

„OTO JESTEM. POSLIJ MNIE.”

Wspierajmy powołanych naszą modlitwą i ofiarą.

 

O. Faustyn Kuśnierz – magister postulatu

 

Katolicka Agencja Informacyjna 3 października 2014 r. poinformowała o  słowie papieża Franciszek wypowiedzianego do uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Duchowieństwa.

To były słowa „stroskanego Ojca” któremu na sercu leży sprawa formacji kapłańskiej i zakonnej w Kościele. 

Swoje przemówienie papież skoncentrował wokół trzech słów: powołanie, formacja oraz ewangelizacja, zaznaczając, że powołanie do kapłaństwa jest "skarbem ukrytym w roli".

Papież Franciszek zaznaczył, że powołanie jest doprawdy skarbem, który Bóg umieszcza w sercu pewnych osób, które powołał, by poszły za Nim, obierając szczególny stan życia.

Uczulił odpowiedzialnych za powołania aby byli Oni zdolni do misji Kościoła jaką jest Ewangelizacja.

„Proszę, badajcie dokładnie drogę danego powołania, czy pochodzi ono od Pana, czy jest to człowiek odpowiedni, zrównoważony, zdolny do ewangelizacji, potrafiłby utworzyć rodzinę, ale gotów jest z tego zrezygnować, by pójść za Jezusem" - zaapelował papież.
"Powołany do kapłaństwa nie jest panem swojego powołania, ale zarządcą daru, jaki powierzył mu Bóg dla dobra całego ludu, a wręcz wszystkich ludzi, także tych którzy oddalili się od praktykowania wiary czy nie wyznają wiary w Chrystusa" - podkreślił Ojciec Święty.

Dla mnie jako wychowawcy postulatu bardzo ważne było to co Ojciec św. powiedział na końcu a odnosiło się do samej formacji. Na czym ona polega.

Ojciec św. zaznaczył, że nie chodzi jedynie tutaj o formację jednowymiarową, intelektualną, ale doświadczenie bycia uczniem Chrystusa, upodabnianie się do Niego.

Z tego względu nie jest to zadanie do jakiegoś czasu, bo formacja towarzyszy całemu życiu kapłańskiemu

Według mnie są to słowa niezwykle ważne i często nurtujące serca każdego odpowiedzialnego za sprawę wychowania młodego człowieka do życia kapłańskiego i zakonnego.

Najważniejszą i fundamentalną sprawą w przygotowaniu braci do zakonu i kapłaństwa to głęboka świadomość bycia uczniem Nauczyciela – Jezusa Chrystusa.

Takimi byli Apostołowie, których Pan powołał i formował do Bożego zadania.

A jak Pan Jezus wychowywał swoich uczniów?

I podstawowa sprawa to to, by Oni towarzyszyli mu w drodze.

Powołał ich by najpierw z Nim BYLI a potem reszta czyli głoszenie Słowa, Ewangelizacja…

Według zasady: „Nie dasz drugiemu czego sam nie masz” zadaniem kandydata do zakonu i kapłaństwa a także zadaniem samego formatora jest BYCIE Z JEZUSEM  w doli i niedoli naszego życia.

Najważniejsze by BYĆ z wychowankiem, by nie zasłaniać sobą TEGO KTO JEST NAJWAŻNIEJSZY w formacji. Kto nas formuje – Jezus.

Niekiedy tak jest, że my szukamy  różnych form w pracy z wychowankami.

Niekiedy wydaje się nam, że wszystko zależy od nas. I bardzo dobrze.

Trzeba być pewnym tego co się robi. Trzeba wciąż szukać najlepszych dróg. Ale…

Bylebyśmy tylko nie zapomnieli, że najważniejsze w formacji jest wciąż to samo od lat:

Iść z wychowankiem krok w krok, ręka w rękę - do NAJWIĘKSZEGO FORMATORA jakim jest Nasz Zbawiciel. Poddać się Mu i dać się Mu prowadzić.

Uczę się tego od 9 lat i często doświadczam tego, że to nie tyle ja formuję wychowanków ale to Oni prowadzą mnie do Jezusa i wciąż nie mogę się nadziwić jak Bóg prowadzi człowieka, który całkowicie się po powierzył, dał się prowadzić.

Myślę sobie niekiedy: „Co tu zrobić, by nie zgasić w nich tego Bożego żaru, który w nich się pali, by on nie osłabł albo nie daj Boże zagasł.”

Wiem, że  droga do tego prowadzi również przez moją osobistą relacje z Jezusem, by każdego dnia modlić się za moich braci postulantów i według sił podprowadzać ich każdego dnia do Przyjaciela Jezusa.

Proszę wszystkich czytających te słowa o modlitwę za mnie i braci postulantów.

 

O. Faustyn - wychowawca

 

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now